"Jedz, módl się, szczekaj" to pełna humoru niemiecka komedia, reżyserowana przez Marco Petry’ego, która wprowadza widzów w świat pełen nieposkromionych czworonogów i jeszcze bardziej barwnych właścicieli. Film, wyprodukowany w Niemczech i udostępniany przez platformę Netflix, przedstawia historię pięciorga właścicieli psów, którzy desperacko szukają ratunku dla swoich niesfornych pupili. Pomocy upatrują w legendarnym treserze Nodon, którego ośrodek znajduje się w malowniczych górach Tyrolu.
Galeria postaci to istna mieszanka wybuchowa. Ursula, polityczka z niechęcią do psów, decyduje się na adopcję upartej Brendy z nadzieją, że poprawi swój publiczny wizerunek. Babs, nieco naiwna właścicielka potężnego Torstena, musi zmierzyć się z jego niesfornością. Kłótliwa para Ziggy i Helmut walczy z Yorkshire terrierem Gagą, który jest rozpieszczony do granic możliwości. Na koniec, jest jeszcze Hakan – zdystansowany i sceptyczny mężczyzna, który nie ufa swojej suczce Roxy z rodziny owczarków belgijskich.
Trener Nodon, z niebanalnym podejściem i niekonwencjonalnymi metodami, szybko odkrywa, że prawdziwe kłopoty leżą nie tyle w zwierzętach, co w ich właścicielach. To właśnie oni, przytłoczeni problemami osobistymi, potrzebują większej opieki i wskazówek niż ich czworonożni kompani. Film ukazuje, że często to człowiek wymaga głębszego zrozumienia i zmiany, zanim będzie mógł skutecznie komunikować się ze swoim pupilem.
Jednak mimo ciekawie zapowiadającej się fabuły, pewnym niedociągnięciem jest nieco schematyczne podejście do postaci, które mogą sprawiać wrażenie przesadzonych stereotypów. Widzowie mogą również uznać, że film oferuje więcej humoru sytuacyjnego niż głębi emocjonalnej, co jest jednak typowe dla tego rodzaju komedii. Niemniej, "Jedz, módl się, szczekaj" zapewnia lekką rozrywkę, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom filmów z psami w rolach głównych.