"Gwiazdozbiór Psa" to nadchodzący film przygodowy, którego akcja rozgrywa się w surowym, postapokaliptycznym świecie. Pod reżyserską opieką doskonałego Ridleya Scotta, znanego z takich hitów jak "Gladiator" i "Łowca androidów", widzowie mogą spodziewać się spektakularnej wizualnej podróży, mimo że przyszłość ludzkości w tej wizji jest mroczna i niepewna. Produkcja studia Disney obiecuje przynajmniej efektowność w warstwie oprawy graficznej i technicznej.
Historia filmu skupia się na Higgu, jednym z niewielu ocalałych po wyniszczającym planetę wirusie. Higgs, grany zapewne z pasją i głębią, jakiej wymaga taka rola, jest pilotem, którego życie zostało na zawsze zniszczone przez pandemię; przeżył zabójczą grypę, ale stracił swoją rodzinę. Pozostawiony w świecie pełnym chaosu i zagrożeń, musi znaleźć nowy cel oraz nauczyć się przetrwać w scenerii, gdzie relikty minionej cywilizacji ciągle przypominają o dawnych czasach.
Chociaż szczegóły fabularne poza podstawowym założeniem nie są jeszcze znane, możliwe, że Scott, znany z umiejętności budowania napięcia oraz tworzenia złożonych portretów ludzkich, postawi na dogłębną analizę psychologiczną swoich postaci. Historia emocjonalnych zmagań Higa zapewne będzie spleciona z codzienną walką o przetrwanie i próbą odnalezienia człowieczeństwa w zmienionym świecie.
Choć oceny i popularność tej produkcji pozostają na razie nieznane, można śmiało przypuszczać, że "Gwiazdozbiór Psa" skupi uwagę zarówno miłośników epickich opowieści, jak i tych, którzy cenią sobie głęboko dramatyczne i osobiste historie. Biorąc jednak pod uwagę wpływy Disneya, warto mieć na uwadze możliwe ułagodzenie treści, co potencjalnie może nieco stonować mroczniejszy wymiar wizji Scotta. Przyszłość tego filmu wydaje się ekscytująca, ale pozostaje pytanie, jak twórcy poradzą sobie z przedstawieniem pełnego emocji i wyzwań świata w tak zbilansowany sposób, żeby zdobyć uznanie współczesnej widowni.