"Tom Clancy: Jack Ryan - Wojna duchów" to najnowsza odsłona opowieści o Jacku Ryanie, który znowu musi stawić czoła niezwykle wymagającemu przeciwnikowi w thrillerze pełnym adrenaliny i niespodziewanych zwrotów akcji. Film pod reżyserią Andrew Bernsteina ponownie wprowadza nas w świat międzynarodowej szpiegowskiej intrygi, gdzie Jack Ryan niechętnie zostaje wciągnięty w śmiertelny spisek. W obliczu zagrożenia życia, które rośnie z każdą sekundą, Ryan musi zmierzyć się z przeszłością, którą uważał za dawno rozwiązaną.
W roli głównej powraca John Krasinski jako Jack Ryan, który tym razem łączy siły z dobrze znanymi bohaterami z poprzednich części - doświadczonym agentem CIA Mikiem Novemberem, granym przez Michaela Kelly'ego oraz byłym szefem CIA, Jamesem Greerem, w którego wciela się Wendell Pierce. Razem stanowią grupę, której jedyną przewagą w walce z przeciwnikiem jest ich doświadczenie i zaufanie do siebie nawzajem.
Nowością w ekipie jest Sienna Miller jako Emma Marlowe, bystra agentka MI6, która wprowadza nową dynamikę do grupy. Jej umiejętności szpiegowskie i nieoczywiste podejście okazują się niezastąpione w walce z niebezpiecznym wrogiem.
Niestety, pomimo obiecującego składu i dynamicznej fabuły, produkcja wydaje się nie spełniać oczekiwań widzów, co znajduje odzwierciedlenie w przeciętnej ocenie 5 na 10 pochodzącej od ponad 500 osób. Dla fanów serii, którzy do tej pory zostali przyciągnięci jej inteligentnymi zwrotami akcji i emocjonalną głębią, nowy film może się wydawać nieco płytki, mimo intensywnego tempa i akcji osadzonej w czasie rzeczywistym.
Podczas gdy "Wojna duchów" zmusza Jacka i jego zespół do poszukiwania odpowiedzi w zdradzieckiej sieci kłamstw i intryg, okazuje się, że sama produkcja nie dostarcza równie złożonej i wciągającej narracji jak wcześniejsze odsłony serii. Film jest skierowany raczej do zagorzałych fanów Jacka Ryana i miłośników dynamicznych thrillerów, którzy mogą przymknąć oko na pewne narracyjne uproszczenia, oczekując na intensywne sceny akcji i dobrze skoordynowany finał.