"Dzień Petera Hujara" to film biograficzny reżyserowany przez Irę Sachsa, który przenosi widzów w czasie do roku 1974, przedstawiając jeden dzień z życia znanego fotografa Petera Hujara. Produkcja ta, będąca adaptacją książki Lindy Rosenkrantz, koncentruje się na dialogu między Hujarem a Rosenkrantz, opartym na rzeczywistym nagraniu z tego okresu, które później stało się materiałem literackim.
Film w intrygujący sposób zagląda za kulisy intymnych spotkań Hujara z ikonami kultury i sztuki, takimi jak William Burroughs, Candy Darling, Susan Sontag czy Allen Ginsberg. Wszystko to dzieje się w jednym pomieszczeniu, co może być zarówno ograniczeniem, jak i wyzwaniem twórczym – wyzwaniem, którego reżyser podejmuje się z dużą dbałością o szczegóły i autentyczność sytuacji. Poprzez dialogi i opowieści Hujara, film przenosi widzów w atmosferę Nowego Jorku lat 70., z jego unikalnym rytmem życia oraz niepowtarzalnym klimatem czasów, które były pełne twórczej energii i przemian społecznych.
Jednak nie wszystko w tym filmie może zadowalać współczesnych widzów. Pomimo ciekawie nakreślonych postaci i głębokich rozmów, całości może brakować dynamiczności, co skutkuje miejscami jednostajnym tempem narracji. Ponadto dzieło wydaje się być raczej niszową propozycją, skierowaną do koneserów kina artystycznego, oraz tych, którzy interesują się fotografią i nowojorską sceną artystyczno-kulturową z tamtych czasów.
Ostatecznie "Dzień Petera Hujara" to film, który bardziej docenią osoby gustujące w introspektywnych, kameralnych dramatach, niż szeroka publiczność poszukująca rozrywki. Z oceną 5 na 10, można przypuszczać, że choć interesujący i dobrze zrealizowany, film ten nie trafia do każdego i może nie spełniać oczekiwań wszystkich widzów.