"Anora" to dramatyczna opowieść o młodej striptizerce, która niespodziewanie znajduje się w samym środku wielkiej intrygi i konfliktu rodzinnego, gdy pod wpływem chwili decyduje się na ślub z synem rosyjskiego oligarchy. Ten impulsowny akt początkowo wydaje się być początkiem jej własnej wersji bajki, jednak szybko zamienia się w pełną napięcia walkę o prawo do miłości i niezależności.
Reżyser Sean Baker, znany z umiejętności kreowania autentycznych postaci i poruszania się w realiach współczesnej Ameryki, przedstawia widzom obraz zderzenia dwóch światów. Anora, główną bohaterkę, charakteryzuje upór i determinacja, lecz staje przed ogromnym wyzwaniem, kiedy teściowie z Rosji — reprezentujący zupełnie inną rzeczywistość i wartości — przybywają do Stanów Zjednoczonych z zamiarem anulowania małżeństwa.
Film zdobywa uznanie za swoje emocjonujące napięcie, a dodatkowo intrygująca fabuła wciąga widza w świat kontrastów społecznych i kulturowych. Choć spotkało się z pozytywnymi recenzjami, co potwierdza ocena na poziomie 7/10, "Anora" zaledwie zdobyła na razie 12 recenzji, co może sugerować, że nie zdążył jeszcze zebrać pełnego zainteresowania krytyków i publiczności. Wizualnie przykuwa uwagę doskonałymi zdjęciami, które podkreślają zarówno przepych, jak i surowość przedstawianych środowisk.
Przejmując relacje między bohaterami, Sean Baker stawia pytanie o cenę, jaką trzeba zapłacić za miłość i wolność wyboru w zglobalizowanym świecie, gdzie decyzje mają swoje dalekosiężne konsekwencje. Czy miłość zwycięży wszelkie przeciwności, czy też presja zewnętrzna okaże się nie do przezwyciężenia? To kluczowe pytanie filmu, pozostawiające widzów z refleksją po opuszczeniu kina.