"Mroczna strona" to film, który wprowadza nas w pełen napięcia świat nowoczesnej technologii i jej mrocznych zakamarków. Ukazuje skomplikowaną rzeczywistość życia zawodowego młodej moderatorki treści w mediach społecznościowych, Daisy. W tej roli, codziennie zmierza się ona z ciężarem usuwania najbardziej drastycznych materiałów, które przerażają swoją brutalnością i odrażająco prawdziwym obliczem ludzkiego zepsucia.
Fabuła nabiera tempa, kiedy Daisy natrafia na nagranie, które nie tylko ją niepokoi, ale wręcz sugeruje popełnienie zbrodni. Jej naturalna dociekliwość i poczucie moralnego obowiązku popychają ją do podjęcia śledztwa na własną rękę, zwłaszcza gdy daremnie liczyła na interwencję władz. Brak reakcji oraz bagatelizowanie problemu przez odpowiednie organy sprawiedliwości stawia ją w sytuacji, gdzie jedynym wyjściem jest samodzielne działanie.
Ciekawe i jednocześnie przerażające wydarzenia śledztwa szybko przenoszą się z wirtualnej przestrzeni na ulice, gdzie każdy stopień niepewności i każdy niewłaściwy krok mogą prowadzić do katastrofy. Film doskonale ilustruje, jak cienka jest linia między naszym życiem w sieci a rzeczywistością. Złożoność tego intrygującego kryminału drastycznie zwiększa napięcie, co sprawia, że widz trzymany jest w niepewności do samego końca.
Choć "Mroczna strona" w reżyserii Uty Briesewitz celnie dotyka współczesnych problemów dotyczących społecznych mediów i braku odpowiedzialności władzy, brak konkretnej oceny oraz liczby recenzji na tę chwilę sugeruje, że film może wymagać lepszego dookreślenia, by móc w pełni zaimponować swoim widzom i krytykom.