"Oczy szeroko zamknięte" to kontemplacyjny, pełen napięcia dramat erotyczny w reżyserii mistrza kina, Stanleya Kubricka. Film z 1999 roku, bazujący na prozie Arthura Schnitzlera, zaskakuje widza hipnotyczną atmosferą i zagadkową fabułą, gdzie granice pomiędzy rzeczywistością a iluzją ulegają zatarciu.
Główni bohaterowie - William Harford (Tom Cruise) i jego żona Alice (Nicole Kidman) - żyją w zamożnym, nowojorskim światku pełnym blichtru i erotycznych pokus. William, jako znany lekarz, i Alice, zajmująca się galerią sztuki, należą do śmietanki towarzyskiej. Ich pozornie szczęśliwe małżeństwo zaczyna jednak trzeszczeć, gdy Alice pod wpływem marihuany wyznaje skrywane pragnienia i zdradza fascynację innym mężczyzną.
To wyznanie staje się iskrą zapalną, która popycha zszokowanego Williama w niebezpieczną nocną podróż po Nowym Jorku. Podczas tej eskapady Harford staje na progu rzeczy, które były dotąd jedynie jego potajemnymi fantazjami. Przez przypadek trafia na przyjęcie, gdzie odsłonięte zostają tajemnice elity, zaś sama eskapada przeistacza się w spiralę zdrady, iluzji i seksualnej obsesji.
Kubrick, za pomocą znakomitych zdjęć, klimatycznej muzyki i perfekcyjnej reżyserii, tworzy dzieło wielowarstwowe, z przemyślanym przesłaniem. Film skłania widza do zastanowienia się nad tajemnicami ludzkiej psychiki, niebezpieczeństwami nieposkromionych pragnień oraz kruchą naturą związków. Kreacje aktorskie Cruise'a i Kidman przyprawione są nutą tajemniczości i niepokoju, które przyczyniają się do tego, że "Oczy szeroko zamknięte" pozostaje intrygującym, kontrowersyjnym dziełem z pogranicza kina artystycznego.
Chociaż film spotkał się z mieszanym odbiorem, a niektórzy widzowie poczuli się zawiedzeni jego niespiesznym tempem i otwartym zakończeniem, nie można zaprzeczyć jego trwałemu wpływowi na widza. Kubrick przedstawia świat, w którym nasze pragnienia nie zawsze prowadzą do tego, czego rzeczywiście potrzebujemy, a wizualne piękno często kryje w sobie niepokojącą prawdę. "Oczy szeroko zamknięte" to dzieło, które wymaga czasu na przemyślenia, pozostawiając widza z niedającymi spokoju pytaniami na długo po zakończeniu seansu.