"Piep*zyć walentynki" to romantyczna komedia w reżyserii Marka Gantta, która przenosi nas w przepiękne krajobrazy Grecji, ale przede wszystkim w dynamiczny świat miłosnych intryg i komedii sytuacyjnej. Główna bohaterka Gina, wychodzi z założenia, że urodziny przypadające w Walentynki to istny koszmar. Gdy podczas romantycznych wakacji dowiaduje się, że jej chłopak Andrew planuje oświadczyny właśnie w ten dzień, w jej głowie rodzi się plan, jak te plany pokrzyżować.
Z pomocą przychodzi jej dwoje nowych znajomych, Johnny i jego siostra Mickey, którzy stają się sojusznikami w jej pełnym zabawnych zwrotów akcji przedsięwzięciu. Film oferuje widzom sporą dawkę humoru, bazującą na nieporozumieniach i zaskoczeniach. Jednak intryga, zapoczątkowana niewinną chęcią uniknięcia pierścionka, szybko wymyka się spod kontroli, prowadząc do jeszcze bardziej skomplikowanych sytuacji.
Gina zmuszona jest nie tylko bawić się w misternie utkaną grę słów i czynów, ale także zaczyna kwestionować swoje uczucia i przekonania na temat miłości. Można by się spodziewać, że fabuła skończy się przewidywalnym happy endem, ale film stawia na niejednoznaczne zakończenie, które może pozytywnie zaskoczyć.
Choć film nie posiada jeszcze ocen, zapowiada się jako lekka i przyjemna komedia, idealna na relaksujący wieczór. Wątpliwości może budzić jednak sposób przedstawienia miłosnej intrygi, który miejscami może wydawać się zbyt przesadzony i na siłę komediowy, co nie każdemu widzowi przypadnie do gustu. "Piep*zyć walentynki" obiecuje być pełny śmiechu, a jednocześnie skłaniać do refleksji nad prawdziwymi wartościami w związkach. Film z pewnością znajdzie swoje miejsce w sercach tych, którzy cenią sobie mieszankę romansu i humoru, choć ci bardziej spragnieni głębszych emocji mogą poczuć niedosyt.