"Spadek" to polska komedia wyreżyserowana przez Sylwestra Jakimowa, która przenosi nas w świat rodzinnych napięć i zaskakujących zwrotów akcji. Fabuła filmu rozpoczyna się od śmierci niezwykle ekscentrycznego wuja, w tej roli charyzmatyczny Jan Peszek, który za życia był znanym wynalazcą oraz emerytowanym prowadzącym teleturniej. Jego zgon staje się katalizatorem dla spotkania się dawno niewidzianej rodziny, pełnej różnorodnych osobowości, wśród których można dostrzec takie gwiazdy jak Maciej Stuhr, Joanna Trzepiecińska i Mateusz Król.
Rodzina zjeżdża się do tajemniczej posiadłości z nadzieją na otrzymanie części z fortuny wuja. Jednakże to, co miało być prostym podziałem majątku, zamienia się w nieprzewidywalną grę. Zaskakujący testament przewiduje, że spadek zostanie przyznany temu, kto wygra serię niekonwencjonalnych zadań i łamigłówek, zmuszając rodzinę do współpracy.
Pomysł, aby przypieczętować rodzinne pojednanie za pomocą gry, wydaje się być próbą nie tylko zebrania bliskich razem, ale także sprytnym sposobem na ujawnienie skrywanych konfliktów i tajemnic. Choć film fabularnie przypomina werbalny pojedynek, to jednak brakuje mu rzeczywistego dynamizmu i mocnej konstrukcji fabularnej, co może być mankamentem dla widza oczekującego bardziej rozwiniętego scenariusza.
Mimo, że film promuje komediowe podejście, nie można zaprzeczyć, że nie wszystko w "Spadku" gra tak jak należy. Ocena 4 na Filmwebie sugeruje, że produkcja nie do końca spełniła nadzieje widzów, którzy oczekiwali zapewne więcej od takiej obsady. Niemniej, w dobie dominacji zagranicznych produkcji, warto docenić próbę stworzenia czegoś nietuzinkowego w polskiej kinematografii, czegoś, co choć na chwilę może związani nas z ekranem i stać się tematem do dyskusji po seansie. Film dystrybuowany przez Netflix ma szansę dotrzeć do szerokiej publiczności, choć trzeba być przygotowanym na to, że nie każdemu przypadnie do gustu specyficzny humor i narracyjny styl produkcji.