"Szkoda, że nareszcie" to dokument w reżyserii Sebastiana Juszczyka, który maluje portret Jacka "Budynia" Szymkiewicza, zmarłego w 2022 roku wszechstronnego artysty, znanego ze swojej poetyckości i niekonwencjonalnego podejścia do sztuki. Szymkiewicz, lider zespołów takich jak Pogodno czy Babu Król, jest postacią niełatwą do zaszufladkowania. Film, pozbawiony ubarwień i narzucających interpretację tez, ukazuje jego złożoną naturę: empatyczną i czułą, a jednocześnie szaloną i kontrowersyjną.
Dokument opiera się na osobistych wypowiedziach Budynia, rozmowach z jego bliskimi oraz wywiadach z innymi znaczącymi postaciami polskiej sceny muzycznej. Te wypowiedzi, wsparte są kolażami wideo i animacjami, stanowią ozdobę filmu, oddającymi symbolicznie ducha i twórczość artysty.
Film dotyka ważnych tematów, takich jak relacje międzyludzkie, zdrowie psychiczne, uzależnienia oraz przekraczanie społecznych norm – wszystko to osadzone w kontekście dynamicznych przemian lat 90. i polskiej sceny niezależnej. Jest to czas, kiedy muzyka nabierała szczególnego znaczenia jako forma autokreacji i sposób na życie, ale także przychodziła z nią konieczność podejmowania trudnych decyzji i mierzenia się z problemami.
"Szkoda, że nareszcie" to dzieło, które nie tylko bada życie i twórczość Szymkiewicza, ale także stawia refleksje o naturze muzyki jako formie terapii i poszukiwania sensu. Jest to inspirująca opowieść, która przemawia zarówno do nowych artystów, jak i do tych, którzy w życiu szukają głębszego znaczenia. Film, choć nieoceniony jeszcze, zapowiada się jako ważny dokument ukazujący wpływ jednostki na całą scenę i pozostawiający trwały ślad w sercach wielu.