"Wielki marsz", reżyserowany przez Francisa Lawrence'a, to horror osadzony w niedalekiej przyszłości, w którym uczestnictwo w śmiertelnym wyścigu staje się narodowym fenomenem. Pięćdziesiąt wybranych spośród nastolatków bierze udział w makabrycznym marszu, gdzie zasada jest jedna: przetrwać za wszelką cenę. Startują w brutalnym wyścigu, który kończy się dopiero w momencie, gdy przy życiu pozostanie tylko jeden zwycięzca. Na początku może się wydawać, że łączy ich tylko wspólny cel, jednak w miarę postępującej rywalizacji, maski spadają, a prawdziwe oblicza uczestników wychodzą na jaw. Organizatorzy zakładają, że w marszu nie ma miejsca na sentymenty i lojalność, a trasa ukazuje, jak niewypowiedziane zasady wpłyną na młodych zawodników, którzy muszą walczyć nie tylko ze sobą, ale i z wyrzutami sumienia.
Choć zakłada się, że motywacje uczestników powinny być proste, to film portretuje także wewnętrzne zmagania i moralne dylematy, przed którymi stają uczestnicy. To wszystko powoduje, że fabuła przybiera nieoczekiwane zwroty akcji, które mogą zaskoczyć widza.
Pomimo jednak intrygującego zamysłu i dobrego rzemiosła reżysera, film otrzymuje jedynie średnią ocenę - 6 na 10 - co może sugerować, że mogło zabraknąć w nim głębszego emocjonalnego wydźwięku lub innowacyjności w ukazaniu horroru. Wydaje się, że chociaż produkcja ma swoje mocne strony, to jednak nie udało się jej całkowicie zadowolić odbiorców, co być może rezultuje z wtórności tematyki lub niezadowalającego rozwinięcia fabuły.