Serial "Breslau" przenosi widzów do roku 1936, kiedy przygotowania do XI Igrzysk Olimpijskich w Berlinie są w pełnym rozkwicie. W tej opartej na dramacie narracji, główną postacią jest komisarz Franz Podolsky, człowiek o polskich korzeniach, działający w sercu niemieckiego Breslau. Jego zadanie jest nie lada wyzwaniem – musi rozwiązać sprawę brutalnego morderstwa, które nie tylko zagraża stabilności propagandowej machiny przygotowującej się do igrzysk, ale także jego przyszłość i osobiste życie znajduje się na szali.
Podolsky, znany ze swoich nietypowych, ale skutecznych metod działania, zdeterminowany jest dopaść sprawcę, zanim zamieszki zaciemnią blask sportowej celebracji. To co czyni tę produkcję nad wyraz interesującą, to duży nacisk położony na budowę atmosfery napięcia i niepewności. Breslau, w cieniu politycznych rozgrywek, staje się tłem do osobistej walki Podolsky’ego – starcia z mordercą, który zdaje się grać na czas, jak i z jego własnymi demonami.
Chociaż serial zdobył mieszane opinie, z zaledwie sześciopunktową średnią ocen przy ograniczonej liczbie recenzji, może dostarczyć widzom silnych emocji dzięki unikalnemu zestawieniu historycznych realiów z osobistym dramatem głównego bohatera. Decyzje, jakie podejmuje Podolsky oraz sposób, w jaki twórcy przedstawiają Breslau jako postać niemalże równorzędną, są punktami szczególnie wartymi uwagi. Serial wydaje się idealny dla widzów ceniących sobie narracje ubrane w historyczny kontekst z dobrze wykreowanymi postaciami. Zobaczymy, czy "Breslau" zdoła przekonać do siebie większą liczbę odbiorców w przyszłości.