"Drelich" to sensacyjny serial, którego osią fabularną stanowi życiowa przeprawa głównego bohatera, Marka Drelicha, pomiędzy światami przestępczości i normalności. Bohater, świetnie wykreowany przez Filipa Pławiaka, to postać o złożonej osobowości – na co dzień sympatyczny, dowcipny czterdziestolatek, ojciec dwójki dzieci i były mąż, z którymi utrzymuje przyjazne relacje. Jego codzienne życie nie zdradza jednak, że Marek jest zawodowym złodziejem, traktującym przestępczość jak pracę. Wyznaje wartości takie jak lojalność, precyzja i zimna krew, a jego zuchwałe napady, jak ten na konwój z pieniędzmi, skupiają uwagę widza.
Spokój Drelicha zostaje brutalnie zakłócony, gdy gdański gangster Wójcik, zagrany przez Pawła Małaszyńskiego, podejrzewa go o romans ze swoją żoną, Mileną, której rola powierzonej została Marcie Żmudzie Trzebiatowskiej. Chociaż dowody wydają się niepodważalne, Marek nigdy nie spotkał Mileny. Oskarżenie to rozpoczyna niebezpieczną grę, w której na celowniku przestępców znaleźli się bliscy Drelicha, a napięcie stopniowo rośnie.
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy w półświatku zostaje wydane zlecenie na jego życie. W wykonanie tej misji zaangażowany jest Stryj, w tej roli Olaf Lubaszenko, dawny mentor Marka, który nie tylko wprowadził go w przestępczy świat, ale przez którego Drelich stał się samotnym wilkiem. Zawiła intryga, którą trzymający w napięciu scenariusz rozwija się dalej, każąc widzowi zastanawiać się, czy to właśnie Stryj, czy może ktoś inny pociąga za wszystkie sznurki.
Pomimo niezbyt wysokiej oceny 6 na 10, "Drelich" posiada elementy wartościowej sensacji, której atutem są dynamiczne zwroty akcji i nieprzewidywalność. Serial wart jest uznania za próbę ukazania złożonego społeczeństwa przestępczego, a także psychologiczny portret człowieka rozgrywającego swoje życie na granicy dwóch światów. Chociaż reżyseria i scenariusz mogą nie zadowalać najbardziej wybrednych krytyków, dla wielu widzów serial ten może stanowić interesującą opowieść o lojalności, zemście i walce o rodzinę.