"Klara" to komedia obyczajowa, która z wdziękiem balansuje na granicy między słodkością a goryczą, oferując widzom wgląd w życie 40-letniej singielki w pogoni za szczęściem. Klara, która właśnie przekroczyła tę symboliczną granicę wieku, mierzy się z rzeczywistością innej niż wymarzonej przyszłości. Byłe małżeństwo i dylematy emocjonalne każą jej przewartościować swe życie po tym, jak bajkowe "żyli długo i szczęśliwie" okazało się mitem.
Centralnym punktem tej historii jest nieodwzajemniona miłość Klary do Aleksa, prawnika, który — mimo że przyciąga jej serce — jest niestety zamężny. Ten związek, będący typowym przykładem związku bez przyszłości, prowadzi ją przez meandry nadziei i frustracji. Choć serce bywa czasami ślepe na takie detale, to życie szybko przypomina, że nie wszyscy bohaterowie opowieści otrzymują szczęśliwe zakończenie.
Klara nie ma łatwo również w sferze rodzinnej. Jej matka, toksyczna i wszystkowiedząca, nie ułatwia jej podejmowania decyzji, a nieobecność ojca dodatkowo pogłębia poczucie osamotnienia. W tej życiowej plątaninie nasza bohaterka nie jest jednak całkowicie sama. Po jej stronie stoją niezastąpieni przyjaciele — Wronka i Wojtek — którzy wspierają ją w trudnych chwilach, pomagają się podnieść po niepowodzeniach i razem z nią szukają odnowienia.
"Klara" oferuje zabawne, szczere i nieco melancholijne spojrzenie na życie młodej kobiety, która walczy ze swoimi demonami, by odnaleźć własne szczęście. Jest to opowieść o miłości, przyjaźni i sile, jaką daje wiara w lepsze jutro, nawet gdy wydaje się ona nierealna. Mimo że produkcja nie zyskała jeszcze dużej popularności, ci, którzy dali jej szansę, mogą docenić prawdziwość sytuacji i głębię emocji, które są w niej ukryte.