"Pingwin" to najnowsza propozycja HBO dla fanów kryminałów, rozgrywająca się w mrocznym i tajemniczym Gotham City. Po śmierci szefa mafii Carmine’a Falcone’a, a także nasilającej się fali przestępczości, miasto Gotham ponownie staje się polem bitwy o władzę nad półświatkiem kryminalnym. Głównym bohaterem tego fascynującego serialu jest Oswald Cobblepot, znany również jako Pingwin, grany przez Colina Farrella. To postać, która z determinacją i sprytem stara się wykorzystać chaos, aby zdobyć zdawałoby się nieosiągalne wpływy w mieście.
Oswald, dostrzegając pustkę pozostawioną przez Falcone’a, rozpoczyna misterną grę o władzę, rekrutując sprytnych i ambitnych pomocników, w tym młodego Victora Aguilara, w którego wciela się Rhenzy Feliz. Ich relacja dodaje serialowi dynamiki, zwłaszcza gdy Oz nie tylko musi zarządzać swoim nowym imperium, ale również skutecznie zjednywać sobie ludzi, którzy mogą być dla niego zagrożeniem.
W tle obserwujemy także wewnętrzne konflikty w rodzinie Falcone. Sofia, w której rolę wciela się Cristin Milioti, wraz ze swoim bratem Alberto (Michael Zegen) próbują odbudować wpływy rodziny i odnaleźć się w znacznie zmienionej sytuacji niż ta, do której byli przyzwyczajeni. Ich walka o utrzymanie rodziny w zgodzie i uniknięcie jej dalszego rozpadu dodaje kolejnej warstwy napięcia.
"Pingwin" zyskuje wysokie oceny wśród widzów, co nie jest zaskoczeniem biorąc pod uwagę intrygujący scenariusz i doskonale splecione wątki kryminalne, które portretują brutalną walkę w świecie przestępczym. Serialowi na pewno nie brakuje ciemniejszego, melancholijnego klimatu, który doskonale koresponduje z ponurym obrazem Gotham, lecz może się okazać, że nie jest to produkcja dla każdego, zwłaszcza dla widzów preferujących mniej mroczne historie.
Zdecydowanym atutem "Pingwina" jest także starannie dobrane aktorstwo. Colin Farrell w roli Oza daje niezwykle przekonujący i złożony występ, łącząc w sobie inteligencję, przebiegłość i determinację, co sprawia, że widzowie zaczynają kibicować pozornemu antybohaterowi. Jednakże, mimo dobrze zarysowanej fabuły i obiecujących wątków, odczuwalny brak jednoznacznego reżysera może wpływać na koncepcję i spójność obrazu. Warto obserwować, jak rozwinie się akcja w kolejnych odcinkach, gdyż produkcja zapowiada się obiecująco, choć wymaga jeszcze złożoności, by w pełni zadowolić wytrawnego widza kryminałów.