"Byłyśmy niebezpieczne" to dramatyczny film osadzony w latach 50. XX wieku w Nowej Zelandii, eksplorujący temat dorastania i buntu w obliczu restrykcyjnego systemu wychowawczego. Opowieść koncentruje się na losach trzech nastolatek - Nellie, Daisy i Lou - które trafiają do domu poprawczego na odizolowanej wyspie. Miejsce to stanowi swego rodzaju więzienie będące jednocześnie szkołą, zarządzane surową ręką przez Matronę, gorliwą edukatorkę z sztywnymi zasadami moralnymi.
Matrona nie akceptuje żadnych odstępstw od swoich wymagań, zmuszając dziewczęta do stłumienia swojej indywidualności i rdzennych korzeni. Seksualność i dojrzewanie są tematami tabu, co sprawia, że życie na wyspie staje się dla bohaterek walką o własną tożsamość. Pomimo represyjnego otoczenia, Nellie, Daisy i Lou nawiązują mocną więź, która staje się ich oparciem w trudnych chwilach.
Przyjaźń dziewcząt staje się zalążkiem buntu przeciwko opresyjnej rzeczywistości. Solidaryzując się, postanawiają rzucić wyzwanie narzuconym regułom, sprzeciwiając się wizji, która ogranicza ich jako przyszłe uległe żony i matki. W filmie Josephine Stewart-Tewhiu, pełnym emocji i napięcia, ukazana jest walka o wolność i prawo do bycia sobą.
"Byłyśmy niebezpieczne" oscyluje wokół mocnych kreacji postaci oraz ich rozwoju w środowisku pełnym ograniczeń. Choć film ma podstawowy poziom ocen (6 na 10 z raptem 25 głosów), pokazuje ważne aspekty społeczne i kulturowe, dotyczące trudności dorastania w atmosferze represji, braku wolności i tolerancji dla odmienności. Produkcja ta wyróżnia tematyką oraz niezależnym podejściem, choć pewnym ograniczeniem może być nieco mniejsza głębia fabularna, odczuwana przez część widzów. Jednak dla tych, którzy cenią sobie obrazy o trudnych tematach społecznych z historią osadzoną w fascynującym, choć surowym otoczeniu, stanowi interesującą propozycję filmową.