"Toy Story 4", reżyserowany przez Josha Cooleya, to animowany film, który kontynuuje ukochaną przez widzów serię o żywych zabawkach. Tym razem akcja koncentruje się na Chudym - nieustraszonym kowboju-szeryfie, który wraz z resztą zabawek wyrusza na nową, pełną przygód podróż. Ich celem jest odnalezienie nowego członka ekipy, Sztućka, który samodzielnie został stworzony przez dziewczynkę Bonnie.
Sztuciek nie jest typową zabawką, a raczej efektem kreatywnego recyklingu - to w zasadzie plastikowy widelec z dodatkową dekoracją. Jego obecność wprowadza wiele komplikacji, jako że wciąż nie zdaje sobie sprawy z istoty bycia zabawką i ma problemy z akceptacją nowej roli w życiu. Nawet ma własne plany powrotu do śmietnika, skąd według siebie pochodzi. Chudy, jako oddany opiekun, czuje się zobowiązany nauczyć Sztućka, jak być częścią ich społeczności i przeprowadza go przez nieznany dla niego świat.
Film oferuje widzom wiele emocji poprzez spotkania z nowymi postaciami oraz nostalgiczną obecność dawnego przyjaciółki Chudego, Bou. Poprzez te spotkania bohaterowie doświadczają niezapomnianych przygód, które są nie tylko zabawne, ale i pouczające. To nie tylko opowieść o poszukiwaniu, ale także odkrywaniu nowych wartości, takich jak akceptacja, miłość i przyjaźń, które są niezmiennie aktualne dla każdej generacji.
Animacja, dystrybuowana przez Disney, zachwyca jakością, wzbogacając tę magiczną historię wizualną warstwą dopracowanych krajobrazów i postaci. Choć produkcja może być postrzegana jako skierowana do młodszych widzów, dorośli z pewnością również znajdą wiele odniesień i głębszych przekazów, które wzbudzą w nich nostalgię.
Pomimo licznych zalet, film nie unika pewnych schematów znanych z poprzednich części, co może sprawić, że niektórzy widzowie poczują się nieco zawiedzeni brakiem znaczących innowacji w fabule. Niemniej jednak "Toy Story 4" pozostaje godnym kontynuacji serii, oferując emocjonalne zakończenie z myślą o fanach, którzy dorastali z tymi zabawkami.