„Everytime”, reżyserowany przez Sandrę Wollner, jest dramatem z Austrii, który eksploruje skomplikowane ludzkie emocje, utratę i proces żałoby. Film skupia się na postaciach Elli i jej młodszej córki Melli, które udają się na Teneryfę. To miejsce, które miało być celem rodzinnych wakacji, zanim rodzina została rozdarta przez tragedię.
Fabularnie film zabiera nas w podróż przez emocjonalny chaos, w którym zanurza się Ella po tragicznej śmierci swojej starszej córki, Jessie. W retrospekcjach poznajemy Jessie jako młodą dziewczynę pełną marzeń i planów na przyszłość. Decyduje się jednak na ryzykowną decyzję i wymyka na imprezę z chłopakiem, Luxem. Pod wpływem narkotyków, moment romantycznego oglądania wschodu słońca zamienia się w tragedię, gdy Jessie ginie, spadając z dachu wieżowca.
Rok po tragicznych wydarzeniach, film ukazuje jak Ella i Melli próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości, trzymając się codziennych rutyn jako formy radzenia sobie z żałobą. Przeszłość jednak niełatwo pozostawia się za sobą. Powrót Luxa do ich życia przypomina o niewysłuchanych słowach i niewypowiedzianych oskarżeniach. Pomiędzy Ellą a Luxem toczy się ciche, wewnętrzne zmaganie. Ella obwinia Luxa za śmierć córki, chociaż nie potrafi tego wyrazić w słowach, a Lux potrzebuje przebaczenia, które być może nigdy nie nadejdzie.
„Everytime” jest filmem, który docenią miłośnicy dramatów emocjonalnych i trudnych tematów. Reżyseria Sandry Wollner skupia się na delikatnym i wnikliwym przedstawieniu bólu i próbie pogodzenia się z wydarzeniami, których nie można cofnąć. Film konfrontuje widzów z prawdą o skomplikowanych relacjach i niespełnionych pragnieniach, pozostawiając trwałe wrażenie i zadając pytania o to, jak daleko sięga moc przebaczenia i akceptacji utraty. To, że obrażenia emocjonalne mogą stać się większym wyzwaniem niż te fizyczne, jest jednym z głębszych przesłań tej refleksyjnej opowieści.