"Bogdan Boner: Seminarium" to komediowy film, który odkrywa nieco mroczniejsze i absurdalne zakamarki życia w seminarium duchownym. Reżyserowany przez Bartosza Walaszka, znanego z charakterystycznego humoru oraz niekonwencjonalnego podejścia do narracji, film jest kolejną odsłoną przygód Bogdana Bonera, postaci dobrze znanej fanom absurdalnych polskich komedii.
Fabuła skupia się na młodym Bogdanie Bonerze, który staje przed wyzwaniem wydalenia z seminarium po trzecim ostrzeżeniu. Dla wielbicieli charakterystycznego stylu Walaszka, Boner nie jest nowym bohaterem – jego komiczne perypetie miały już swoje miejsce w innych produkcjach. Mimo że groźba wydalenia mogłaby wydawać się dramatyczna, dla Bogdana to raczej kolejna potencjalna przygoda, co jest esencją jego bezczelnego stylu życia.
Podczas oglądania nie sposób nie zwrócić uwagi na doskonałe połączenie humoru slapstickowego z satyrą obyczajową. Żartobliwe postacie, nieoczekiwane zwroty akcji oraz typowy dla Walaszka absurd sprawiają, że film nie stroni od wspinaczek na wyżyny groteski, z prawdziwie polskim zacięciem. Humor, choć może nie trafić do wszystkich, pozostaje swego rodzaju hołdem dla dorobku reżysera, który od lat dostarcza widzom rozrywki w typowy dla siebie, trudny do podrobienia sposób.
Pomimo faktu, że film nie zdobył wysokiej oceny – utrzymuje się na poziomie 6 z 10 – jego nietypowy styl narracji i kultowa postać Bogdana Bonera z pewnością przyciągną widzów, którzy doceniają odważne podejście do komedii. Produkcja skierowana jest głównie do fanów Walaszka, ale także do widzów szukających niekonwencjonalnych historii okraszonych specyficznym humorem. Choć nie jest to kino, które od razu zbiera laury krytyków, ma szansę na stworzenie wokół siebie kultu, charakterystycznego dla twórczości tego reżysera.