"John Candy: Lubię siebie" to film dokumentalny wyreżyserowany przez Colina Hanksa, który zabiera nas w podróż przez życie, karierę i przedwczesną stratę jednego z najbardziej uwielbianych aktorów komediowych swoich czasów - Johna Candy'ego. Film jest wyjątkowym połączeniem materiałów archiwalnych, zdjęć i osobistych wywiadów z osobami, które najlepiej znały tego wyjątkowego artystę. Co ciekawe, w projekt zaangażował się również Ryan Reynolds, który pełni rolę producenta, dodając produkcji dodatkowego blasku i autentyczności, znając kulisy świata showbiznesu od podszewki.
Dokument kreśli pełny obraz Johna Candy'ego - od jego wczesnych dni, przez spektakularną karierę w Hollywood, aż po jego nagłą śmierć, która wstrząsnęła fanami na całym świecie. Widzowie mogą spodziewać się bogatego portretu życia osobistego i zawodowego aktora, który zyskał serca wielu swoją serdecznością, dowcipem i nadzwyczajnym talentem komediowym.
Film niestety spotkał się z mieszanymi odczuciami wśród widzów, na co wskazuje stosunkowo niska średnia ocena. Może to być spowodowane trudnością w uchwyceniu pełnego spektrum postaci Candy'ego lub oczekiwaniami widzów, które film nie do końca spełnił. Mimo to, dla fanów Candy'ego i sympatyków kina biograficznego, ten dokument stanowi emocjonalne spojrzenie na człowieka, który mimo swoich problemów i trudności potrafił wywołać uśmiech na twarzach milionów.
"John Candy: Lubię siebie" jest nie tylko opowieścią o zmarłym przedwcześnie artyście, ale także o jego wpływie, który pozostawił w sercach swoich bliskich i fanów. Colin Hanks, jako reżyser, podjął się niełatwego zadania połączenia nostalgii, ciepła i refleksji, co może być fascynującym doświadczeniem dla miłośników historii o nadzwyczajnym człowieku.