"Spartakus: Dom Aszura" przenosi nas w brutalny świat starożytnego Rzymu, gdzie honor i zdrada idą ręka w rękę. Punkt wyjścia dla tego dramatu historycznego stanowi alternatywna wizja losów Ashura, postaci niegdyś wyśmiewanej, a teraz wyniesionej na wyżyny dzięki jego dyskusyjnej współpracy z Rzymianami. Ashur, dawny niewolnik i gladiator, staje się właścicielem szkoły gladiatorów - miejsca, w którym mordercza rywalizacja jest na porządku dziennym.
Jednak wyzwolenie z okowów niewoli to dopiero początek jego wyzwań. Świat, w którym się znalazł, jest nieprzewidywalny i pełen politycznych intryg. Ashur musi teraz zmierzyć się z niesfornym tłumem gladiatorów i niełatwym zadaniem utrzymania autorytetu, jednocześnie lawirując w zawiłej polityce Rzymu.
Serial dodaje nowy, fascynujący element do tradycyjnych opowieści gladiatorskich, wprowadzając Achillię, nieustraszoną gladiatorkę. W przemyślany sposób łamie dotychczasowe konwencje społeczne, pozwalając silnej kobiecej postaci wybić się na pierwszy plan. Achillia to postać niezwykle interesująca, jej determinacja i siła charakteru zapalają iskry między kolejnymi scenami walk, w których dochodzi do wybuchowych starć zarówno ciał, jak i ego.
Razem z Ashurem wprowadzają nową formę widowiska gladiatorskiego, która zapewne ma na celu przyciągnięcie widzów szukających emocji i nowych wyzwań dla swoich zmysłów. Niemniej jednak, serial nie jest pozbawiony wad. Średnia ocena wynosząca 6 sugeruje, że nie wszystkie jego elementy znalazły uznanie w oczach krytyków i widzów. Być może wynika to z braku oryginalnej reżyserii lub wyraźniejszych wątków fabularnych, które mogłyby dodać głębi tej dynamicznej historii.
"Spartakus: Dom Aszura" to propozycja dla tych, którzy cenią sobie dramaty historyczne z odrobiną akcji i niespodziewanymi zwrotami akcji. Choć nie przebija się może do czołówki seriali, oferuje ciekawy punkt widzenia na starcie wartości w starożytnym Rzymie oraz odwieczną walkę o przetrwanie w świecie, który nie wybacza słabości.