"Anzu. Kot-duch", reżyserowany przez Yoko Kuno, to film familijny, który opowiada wzruszającą historię jedenastoletniej Karin, pozostawionej pod opieką dziadka w świątyni przez swojego ojca, który zniknął, aby załatwiać "ważne sprawy". Film przenosi widzów do Japonii, gdzie poczucie osamotnienia i niezrozumienia młodej bohaterki jest łagodzone przez niezwykłą obecność mówionego kota o imieniu Anzu.
Anzu jest nietypowym kotem – jest wielkości człowieka, chodzi swoimi własnymi ścieżkami, ale jednocześnie jest leniwy i złośliwy. Pomimo swoich wad, Anzu jeździ na skuterze, korzysta z telefonu komórkowego i pracuje jako masażysta, co stanowi niezwykle komiczne i symboliczne nawiązanie do ludzkich przywar.
Główna bohaterka, Karin, zmaga się z surowymi realiami swojego nowego życia, tęskniąc za ojcem i szczególnie za nieżyjącą matką. To właśnie tęsknota i potrzeba odnalezienia się w nowej rzeczywistości popychają ją do spontanicznej decyzji o podróży do Tokio. Anzu okazuje się nie tylko towarzyszem jej podróży, ale może także kimś więcej – swoistym przewodnikiem duchowym.
Pomimo tego, że film dotyka trudnych tematów takich jak strata i samotność, robi to w lekki i momentami humorystyczny sposób, co sprawia, że jest to produkcja odpowiednia dla całej rodziny. Warto docenić animację, jaką japońska kinematografia potrafi przepełnić szczegóły i emocje, sprawiając, że widz może poczuć się jak część tej magicznej, a zarazem realnej podróży.
Chociaż ocena filmu na poziomie 6 wskazuje na mieszane odbiory wśród widzów, to z pewnością można odnaleźć w nim wiele urokliwych momentów i wartości edukacyjne. Jest to opowieść o akceptacji, przyjaźni i odkrywaniu siebie na nowo – i nawet jeśli czasami wydaje się przewidywalna, to ciepło, jakie rozpowszechnia, pozostaje w pamięci na długo po seansie.